Jak podkręcić metabolizm cz.3

Jak podkręcić metabolizm  cz.3

„Mitologia tłuszczowa”

W pewnych środowiskach utrzymuje się mit głoszący, że nie należy jeść tłuszczu, bo on tuczy. Ba, producenci żywności prześcigają się w opatrywaniu swoich produktów napisami „bez tłuszczu”! A tymczasem prawda jest taka, że tłuszcz nie tuczy, lecz powoduje rozpad komórek tłuszczowych, już istniejących w tkankach, a na dodatek aktywuje leptynę, czyli hormon wytwarzany przez tkankę tłuszczową odpowiedzialną za wydatek energetyczny służący spalaniu tłuszczu.

Wsparcie dla tkanki mięśniowej

Najwyższy czas przypomnieć sposób ograniczający utratę tkanki mięśniowej. Jak wiadomo, ĆWICZENIA SIŁOWE PLUS

ROZSĄDNA DIETA to jest to, czego nam najbardziej potrzeba. Białko ma tę zaletę, że jest długo trawione, a jednocześnie tylko w niewielkiej ilości zamienia się w tkankę tłuszczową. Z drugiej strony jednak, do przyswajania go potrzebna jest energia uzyskiwana właśnie z tłuszczu.

Już ćwierć wieku temu dr Jan Kwaśniewski przekonywał, że najlepszym sposobem na utrzymanie upragnionej linii w talii jest dieta białkowo-tłuszczowa.

„Pierwsza pomoc metaboliczna”

Dla podkręcenia metabolizmu potrzebne są produkty przyczyniające się do produkcji ciepła w organizmie. A oto przysłowiowa „pierwsza pomoc”: cynamon, pieprz, imbir, chili, musztarda, chrzan. Krótko mówiąc, organizm potrzebuje ostrych przypraw wcale nie dlatego, że poprawiają apetyt, ale przede wszystkim po to, aby działać rozgrzewająco.

Inny rodzaj przyspieszenia metabolicznego pełni intensywna gimnastyka poranna, bo przyspiesza krążenie krwi, przyczyniając się tym samym do dodatkowego wytwarzania ciepła w organizmie.

Nie wolno zapominać o magnezie (najlepiej wchłanialny – jabłczan magnezu!), bo ten minerał stymuluje enzymy do przetwarzania „węgli” i tłuszczów na energię.

Białko jest najbardziej termogenne, więc dobra odżywka białkowa na pewno przyczyni się do likwidacji „boczków” w talii. Białko podkręca metabolizm o 25%, węglowodany o 6%, a tłuszcze o 8%.

Moda na leptynę

Leptyna to hormon spalający tłuszcz i nadzorujący działanie wszystkich hormonów odpowiedzialnych za spalanie. Jednak aby spalać tłuszcz, potrzebny jest wysoki poziom leptyny i korzystna forma receptorów ją przyjmujących. Jeżeli jemy mniej niż zwykle, bo akurat postanowiliśmy się odchudzić, wtedy poziom leptyny spada o połowę, a w konsekwencji spalanie tkanki tłuszczowej też. U osoby odchudzającej się maleje ilość tkanki mięśniowej, zwiększa się zaś – tkanki tłuszczowej.

Kłopot polega na tym, że większość ludzi wykazuje odporność na własną leptynę, a na skutek tego ograniczone pozostaje spalanie tłuszczu. Wymyślono więc leptynę do podawania z zewnątrz pod postacią tabletek.

Preparat został wyprodukowany w USA, nosi nazwę Leptin Active, a jego podłoże stanowią dwa surowce roślinne: afrykańskie mango, które hamuje produkcję białka reaktywnego CRP oraz – glukomannan który jeszcze bardziej podkręca spalanie tkanki tłuszczowej.

Trzeba dodać, że preparat jest drogi, bo kosztuje 69 zł, co wystarcza tylko na 20 dni, podczas gdy kuracja powinna trwać 2-3 miesiące. Ale podobno jest to środek gwarantujący uruchomienie upragnionej reakcji organizmu w kierunku pozbywania się nadmiaru tłuszczu

Umięśnione ciało nie jest jakimś przejściowym elementem, panującym trendem, mimo że taka właśnie sylwetka jest akurat „modna”. Dobrze zakonserwowany gorset mięśniowy jest nam potrzebny przede wszystkim jako gwarant dobrego zdrowia!

Jan Wygórski

SPIS TREŚCI

Jak podkręcić metabolizm cz.1

Jak podkręcić metabolizm cz.2

Jak podkręcić metabolizm cz.3

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Facebook Comments