Usta milczą, portfel śpiewa – jak zarobić w muzyce cz.3

Usta milczą, portfel śpiewa – jak zarobić w muzyce cz.3

Pościg w imieniu artysty

Nad tym, aby należne kwoty za emitowanie nagranych piosenek trafiały do kieszeni muzyków czuwają tzw. organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, jak m.in. Stowarzyszenie Autorów ZAiKS (Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych), ZPAV (Związek Producentów Audio-Video) czy Związek Artystów Wykonawców STOART. To one kontrolują wykorzystywanie utworów muzycznych w stacjach radiowych, telewizji, a także lokalach handlowych i usługowych, egzekwując od użytkowników opłaty należne twórcom i wykonawcom. I choć wpływy z tytułu tantiem rosną każdego roku, to liczba podmiotów gospodarczych, które mają podpisane stosowne umowy ze ZPAV-em to jedynie około 25-30 proc. rynku. Część przedsiębiorców nie płaci za muzykę, mimo że za brak odprowadzania opłat za korzystanie z nagrań może grozić kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Płacić za muzykę nie tylko trzeba, ale i warto. Z sondażu TNC OBOP wynika, że 3/4 klientów pubów jest gotowych zapłacić za piwo 50 groszy więcej, jeśli czas w lokalu umila im muzyka. Lokal piwny w średniej wielkości mieście, który w weekendowe wieczory sprzedaje po ok. 300 szklanek piwa, dzięki muzyce może zarobić dodatkowo niemal 1,5 tys. zł miesięcznie. W dodatku 8 na 10 gości lokali gastronomicznych przyznaje, że dzięki muzyce lepiej zapamiętują takie miejsce i chętniej do niego powracają.

Oszczędnym przedsiębiorcom z odsieczą przybywa Marek Grabowski. DJ, producent i menedżer muzyczny w 2005 roku założył firmę Rebel Scream zajmującą się marketingiem muzycznym.

Od niedawna oferuje swoim klientom również własne radio internetowe. To atrakcyjna propozycja dla właścicieli lokali handlowo-usługowych, którzy nie chcą ponosić kosztów w postaci opłat dla instytucji zbiorowego zarządzania. Jest to możliwe dzięki wykorzystaniu tzw. muzyki Royalty Free, której autorzy i wykonawcy nie są zrzeszeni we wspomnianych organizacjach.

– Zaletą takiego rozwiązania niewątpliwie są: niska cena, prostota użytkowania oraz możliwość odtwarzania tej samej muzyki we wszystkich lokalizacjach danej sieci. Muzyka Royalty Free jest bezpłatna, klient ponosi jedynie koszty tworzenie playlist oraz ich aktualizacje – mówi przedsiębiorca. -Każde zlecenie rozpatrywane jest indywidualnie. Ceny zależne są od takich czynników jak zakres oraz czas wykorzystania utworu, czy liczba lokalizacji, w których jest on wykorzystywany. W przypadku muzyki tła, orientacyjny koszt dla jednego lokalu porównywalny jest do ceny abonamentu telefonicznego.

Spis treści

Cz.1 – http://moontravels.com.pl/usta-milcza-portfel-spiewa-jak-zarobic-w-muzyce-cz-1/
Cz.2 – http://moontravels.com.pl/usta-milcza-portfel-spiewa-jak-zarobic-w-muzyce-cz-1/
Cz.3 – http://moontravels.com.pl/usta-milcza-portfel-spiewa-jak-zarobic-w-muzyce-cz-1/
Cz.4 – http://moontravels.com.pl/usta-milcza-portfel-spiewa-jak-zarobic-w-muzyce-cz-4/
Cz.5 – http://moontravels.com.pl/usta-milcza-portfel-spiewa-jak-zarobic-w-muzyce-cz-5/

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Facebook Comments